(…) Burak stroni od cebuli, A cebula doń się czuli: „Mój Buraku, mój czerwony, Czybyś nie chciał takiej żony?” Burak tylko nos zatyka: „Niech no pani prędzej zmyka, Ja chcę żonę mieć buraczą, Bo przy pani wszyscy płaczą.” „A to feler” – Westchnął seler (…) Jan Brzechwa „Na straganie” Sobotni poranek. Chłopaki jeszcze…
