…Zatrzymam czas na jedną chwilę, chodź, siądźmy na ławce
Trzy lata temu o tej porze, tak samo w wakacje
Beztrosko jak zawsze, bez wyroków na karku
Gdybym tylko tak zawrócił wskazówki w zegarku
Znów usiadł na przystanku czekając na autobus, ej
Ile bym dał , żeby móc przeżyć to znowu
Zalążki tych nałogów, pierwsze nagrywki w domu
I gdybym tylko też ominął paru pseudo ziomów
Nie palił tych gibonów, tych pokrojonych worów, ale
Jak nic tu nie masz to nie masz też wyboru
Gdzieś giną od tych chorób, gdzie indziej giną z głodu
Gdzieś omyłkowa bomba pechem trafiła w przechodniów
I schodził ktoś po schodku do piekła krok za krokiem
Świat otacza się mrokiem, życie zdradliwe jak joker
Okazuje się, że ogień co płonął nagle wygasł ,
Bo jest paru typów, których przestałem widywać
Gdzieś wyjechali chyba, lub zawieszeni w czasie
Liczą przez trzy lata krople bijące w parapet, ta
Krople bijące w parapet
Liczą przez trzy lata krople bijące w parapet…
Z.B.U.K.U. “Krople bijące w parapet”
“Narkotyk ma skompensować brak czegoś – z reguły brak ojca. I dotyczy to zarówno chłopców, jak i dziewcząt”
Bert Hellinger
Biskupin. Piękny, słoneczny i zielony. Z jednej strony Park Szczytnicki z drugiej wspaniałe, zielone tereny i parki nad Odrą. Tyle miejsca i przestrzeni na spacery, rowerowe przejażdżki, grę w piłkę nożną czy siatkówkę… Zawsze przypominam sobie Biskupin ze ściśniętym sercem. Dlaczego? Ponieważ obok swojej słonecznej i pogodnej strony miał i stronę mroczną: blokowiska, ławeczki, ciasne klatki schodowe. Pamiętam nasze podwórko pod blokami wypełnione zabawą, skakaniem w “kabel” i grą “w gumę”. Ale obok tego roześmiania i beztroski miały tu miejsca dramaty. Była zawsze grupa inna spośród nas dzieciaków i młodzieży, którą nie cieszyła zabawa taka po prostu ani wypady do parku, ani gry sportowe, ani wspólne wycieczki. Siedzieli na ławeczkach, gdzieś przemykali po bramach, pod suszarniami i na dachach bloków. Wkręcali się w trawkę, pierwsze narkotyki, wąchanie kleju, i tzw. grzybki nad Odrą. Niektórych z nich nie ma już wśród nas. Znaleziono ich martwych, nigdy ich nie dobudzono i nie uratowano im życia – było za późno. Niektórzy spędzili lata w ośrodkach odwykowych i antyuzależnieniowych w Polsce i za granicą. Niektórzy nigdy nie wrócili już do swoich rodzin i domów. Niektórzy rozjechali się po świecie i słuch o nich zaginął… Jedni cudem ocaleli, a inni odeszli na zawsze…
Narkotyki. A teraz dopalacze. Ile powstało już książek na temat uzależnień? Ile terapii? Ile szkoleń i warsztatów? Ile wypłakano łez? Ile rodzin przeżyło dramaty i żałoby?…
Niby każdy coś tam wie, niby każdy coś tam słyszał, niby każdy coś lub kogoś widział… oczywiście w temacie narkotyków i dopalaczy.
Jednak na co dzień przebiegamy wobec większości spraw i problemów. Niekiedy sami po jakimś czasie dopiero widzimy, że coś już obok nas się wydarzyło.. a my tego w ogóle nie zauważyliśmy. Dramat u sąsiadów z córką bądź synem. Nagła śmierć syna koleżanki z pracy. Niespodziewane zebranie w szkole z wychowawcą. Czasami nie widzimy problemu, a czasami NIE CHCEMY go widzieć, jest nam obcy, i na pewno nie dotyczy nas i naszych dzieci. Oj, jak można się niemile zaskoczyć!! Bo jak się okazuje wiele dramatów dzieje się na co dzień i to blisko nas. A my, albo PROBLEMU NARKOTYKÓW i DOPALACZY nie widzieliśmy, albo nie dowierzaliśmy, albo go wyparliśmy , albo co najgorsze w ogóle nie zareagowaliśmy…
Fakty dotyczące dopalaczy:
- aktualnie dopalacze zajmują miejsce twardych narkotyków: heroiny i amfetaminy,
- dopalacze równie szybko jak narkotyki wprowadzają użytkownika w nałóg;
- jeszcze 20 lat temu było 100 tys. osób uzależnionych od heroiny, teraz jest ich nie więcej niż 10 tys. Za to 50 % osób zgłaszających się do ośrodków odwykowych i poradni to osoby uzależnione od dopalaczy;
- ponad 500 osób miesięcznie trafia do szpitali wskutek zatrucia dopalaczami;
- celem producentów dopalaczy jest wyprodukowanie tanich substytutów dla narkotyków starej generacji: środków pochodzenia roślinnego, jak marihuana czy haszysz, oraz silnych chemicznych pobudzaczy, zamienników amfetaminy, ecstasy i ich pochodnych;
- Europejski System Monitorowania Substancji Psychoaktywnych co roku wzbogaca się średnio o 100 nowych substancji. Co oznacza, że każdego tygodnia na rynek trafiają statystycznie dwa nowe dopalacze (!!). A w każdym z nich może być kilka , a nawet kilkanaście różnych związków chemicznych;
- aktualnie lekarze nie dysponują specyficznymi odtrutkami na konkretne produkty, ani metodami przyspieszającymi usunięcie ich z organizmu;
- pacjenta pod wpływem dopalaczy można z reguły leczyć jedynie objawowo: podawać środki zmniejszające pobudzenie oraz nawadniające kroplówki.
Co TRZEBA WIEDZIEĆ o dopalaczach?:
- od 1.07.2015 r. wprowadzono zmiany w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii, dzięki którym popularne dopalacze zaczęły być wreszcie traktowane przez prawo jak narkotyki;
- listę zakazanych substancji psychoaktywnych rozszerzono o 114 pozycji, trafiły na nią m.in. nowe środki chemiczne oraz groźne kannabinoidy;
- syntetyczne kannabinoidy z dopalaczy działają o wiele mocniej od tych naturalnych – według badań 800 razy mocniej (!!);
- długotrwałe stosowanie kannabinoidów, zwłaszcza u młodych ludzi, może prowadzić do trwałych zmian w układzie nerwowym. Osoby sięgające po nie mogą być w przyszłości narażone na zapadnięcie na psychozę schizofreniczną;
- dopalacze albo doprowadzają użytkowników do szybkiej śmierci, albo też wystawiają im rachunek w przyszłości.
UWAGA!!
- najpopularniejsze i bardzo silne dopalacze, to m. in.: Mocarz, Kosior, Amphibia, Cząstka Boga;
- często dopalacze można kupić bez żadnych trudności w takich miejscach jak: salony gier, w sklepach z upominkami, w sex-shopach czy nawet kioskach z gazetami (!!);
- często oferowane są jako produkty spod lady dla grona zaufanych klientów;
- dopalacze można też kupić nawet nie wychodząc z domu przez polskojęzyczne, działające za granicą sklepy internetowe;
- aktualnie mamy w Polsce ok. 100 punktów handlujących dopalaczami (!!);
- dopalacze ukrywają się pod nazwą: “produkt kolekcjonerski”, “rozpałka do grilla”, “nawóz do roślin”, “środek odstraszający żaby i węże”, “sole kąpielowe Dolce Vita”, “mieszanka ziół i aromatów TaiFun”, “egzemplarz Pentedronu”;
- groźne substancje z dopalaczy to:
– UR-144 – syntetyczny kannabinoid, czyli związek symulujący działanie np. marihuany lub haszyszu. Jest jednak groźniejszy, ponieważ działa KILKASET razy silniej od “trawki”;
– GBL – składnik środka do mycia felg samochodowych, prekursor do produkcji GHB, czyli TABLETKI GWAŁTU (!!!). W połączeniu z alkoholem może prowadzić do zatrzymania oddechu i śmierci;
– MABP – czyli bufedron. Sprzedawany w formie kryształków. Po zażyciu poprawia nastrój, tłumi apetyt, zaburza pracę serca, wzmaga stany lękowe;
– SZAŁWIA WIESZCZA – pod postacią suszu. Wywołuje silne halucynacje, pozbawia kontroli nad zachowaniem , prawdopodobnie uszkadza też system nerwowy.
Dopalacze a rodzina.
Czasami może nam się wydawać, że problem dopalaczy to problem marginalny, który całkowicie nas nie dotyczy. Warto jednak zachować czujność. Jak pokazują ostatnie dane jest to problem narastający. Zjawisko dotyczy najczęściej młodych mężczyzn w wieku 18-25 lat, przeciętnie wykształconych i średnio zarabiających. Dużo rzadziej spotyka się 15- i 16- latków. Są to najczęściej osoby pokaleczone przez życie, często pochodzą z domów z problemem alkoholowym lub przemocą. Jednak problem używania substancji psychotropowych nie omija również osób z tzw. “dobrych domów”. Fakt pozostaje jeden: dopalacze to łatwo dostępne i tanie narkotyki dla każdego. Dlatego też szczególną rolę pełnimy my – rodzice, i to w czasach, kiedy wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Kiedy nasze dzieci dużo szybciej dojrzewają fizycznie. Kiedy pracujemy z reguły od przysłowiowego rana do wieczora… Kiedy kupujemy naszym dzieciom ogrom zabawek i gadżetów, wysyłamy je na liczne kursy, a z reguły jednej rzeczy im nie dajemy: UWAGI i CZASU. Warto czasami pieniądze zainwestować nie w najmodniejszą odzież, profesjonalny sprzęt sportowy czy komputerowy, nie w kolejne kursy a we wspólne wyjścia i wyjazdy, kiedy to spędzamy czas wspólnie jako rodzina, kiedy tworzymy mocne więzi, budujemy wzajemne zaufanie, dajemy akceptację i poczucie bezpieczeństwa. Rzeczy materialne nigdy nie będą substytutem prawdziwej obecności i prawdziwych uczuć. Dzieci i młodzież są bardzo czujnymi obserwatorami i natychmiast wyczuwają każdy fałsz w domu i we wzajemnych relacjach między rodzicami i w relacjach rodzic – dziecko. Rodzicielstwo to wspaniała przygoda, ale też wielkie wyzwanie i wielka odpowiedzialność. Czasami można w życiu coś zepsuć, zaniedbać, zapomnieć, zgubić (szalik na przykład 🙂 )… jednak jeśli chodzi o dzieci…bądźmy otwarci, cierpliwi, zaangażowani, kochający. Bądźmy też bardzo czujni. Zagrożeń jest dużo, jeśli jednak my – rodzice jesteśmy na swoim miejscu – to i dzieciństwo i dojrzewanie naszych dzieci też jest na swoim “właściwym” miejscu.
Temat narkotyków i dopalaczy jest tematem “rzeką”, i pojawia się wokół niego wiele dodatkowych i ważnych zagadnień, o których warto więcej napisać, jak na przykład problem współuzależnień w rodzinie z problemem narkotykowym, dopalaczowym czy alkoholowym. I o tym wkrótce również dla Was napiszę.
Teraz jeszcze utworek w dzisiejszym temacie, dobry i mocny tekst. Z.B.U.K.U “Krople bijące w parapet” :


