” A ja się bardzo, bardzo postaram
I zrobię prezent dla Mikołaja.
Zrobię mu szalik piękny i nowy,
Żeby go nosił w noce zimowe.
I żeby nie zmarzł w szyję i uszy,
Gdy z burej chmury śnieg zacznie prószyć.
Niech się ucieszy Mikołaj Święty,
Tak rzadko ktoś mu daje prezenty.”
D. Gellner ” Prezent dla Mikołaja”
Bliskie spotkanie ze Świętym Mikołajem….
Grudniowy wieczór i pierwsza ubrana choinka: zdobiona w bombki, łańcuchy, pierniki… cukierki. Dzieciaków wokół nas gromada: zabawy, śmiechy, przepychanki, piski… i nosy na szybach, czy Święty Mikołaj już do nas idzie?…
Czekaliśmy od rana, sprawdzaliśmy dokładnie puste buty w przedpokoju, kominek, poduszki w łóżku…
Kaj wieczorem Tatę w aucie pospieszał: Tato! Tato!! szybciej jedź do Mikołaja!! na pewno do nas przyjechał!! na pewno już na nas gdzieś czeka!!
Maksymilian na ostatnich zajęciach roztargniony i niespokojny: kiedy ten angielski wreszcie się skończy? tylko koszulę na białą przebiorę i zaraz jadę do Lenki, Hani, do cioci i wujka 😉 … na spotkania z Aniołkiem i Świętym Mikołajem 🙂 .
Z kuchni zabraliśmy dla Mikołaja wielką szklaną wazę z kolorowymi sercami, gdzie przez ostatnie tygodnie wrzucaliśmy zapisane dobre uczynki…
I namnożyło nam się nagle w domu: czyszczenie butów, składanie zabawek, pomoc Mamie, zabawa z bratem, odśnieżanie auta, parowanie skarpet w szafie… 😉 .
Pytacie, czy Święty Mikołaj wreszcie do nas przyjechał?… przyjechał, przyjechał… z Aniołkiem i reniferem Rudolfem, który uszkodził sobie kopytko…
Oczywiście były też i prezenty 🙂 trochę śpiewów 🙂 wierszy 🙂 zabaw 🙂 i … dzwonków.
Zasnęliśmy późno, szczęśliwi 🙂 z prezentami pod ręką i na półkach – Kaj wśród poduch przy ukochanym “Kocie w butach”… a ja na książce… 🙂 .
Do zobaczenia w przyszłym roku Święty Mikołaju… dziękuję Ci za spotkanie !! za radość moich dzieci!! i wspólną zabawę 🙂 .
… obiecuję w przyszłym roku na pewno będę już grzeczna 😉
Twoja m

