Dzisiaj “myśl dnia” w wydaniu mojego młodszego syna Kajetana Stanisława: kto jest słoniem? :”)
Kuchnia. Sobota. Poranna bieganina, i nerwówa… Śpieszymy się – przed nami wyjazd do centrum Krakowa – szybko i konkretnie musimy kupić narty dla Maksymiliana na obóz narciarski.
Do kuchni wpada naburmuszony i nasrożony Kaj:
” Mamusiu, a Maksiu mówi mi, że jestem GŁUPI…” – w głosie pobrzmiewa rozpacz…
Ja, czyli mamusia, mentorskim tonem: “Ale Kajusiu to nieprawda… Jesteś bardzo mądrym chłopczykiem i dobrze o tym wiesz. Jak Maksiu mówi Ci, że jesteś słoniem, to przecież wcale nie oznacza, że faktycznie jesteś słoniem, jesteś chłopczykiem, prawda?” …
Kaj roztropnie: “Prawda, to oznacza, że Maksymilian jest słoniem…”
..Koniec, i kropka. Nic dodać, nic ująć…
Z pozdrowieniami
życząc dobrego weekendu
Wasza
Magdalena Rusiecka-Serwatka

