“Lulajże, Jezuniu, moja perełko,
Lulaj, ulubione me pieścidełko.Lulajże, Jezuniu, lulajże, lulaj,
A Ty Go, Matulu, w płaczu utulaj.Zamknijże znużone płaczem powieczki,
Utulże zemdlone łkaniem usteczki.Lulajże, Jezuniu…
Lulajże, piękniuchny mój aniołeczku,
Lulajże, maluchny świata kwiateczku.Lulajże, Jezuniu…
Lulajże różyczko najozdobniejsza,
Lulajże, lilijko najprzyjemniejsza.Lulajże, Jezuniu…
Lulajże, przyjemna oczom gwiazdeczko,
Lulaj, najśliczniejsze świata słoneczko.Lulajże, Jezuniu…
Matuniu kochana, już odchodzimy,
Małemu Dzieciątku przyśpiewujemy.Lulajże, Jezuniu…
My z Tobą tam w niebie, spocząć pragniemy,
Ciebie, tu na ziemi, kochać będziemy.Lulajże, Jezuniu…
Cyt cyt cyt, już zaśnie małe Dzieciątko,
Patrz jeno, jak to śpi niby kurczątko.Lulajże, Jezuniu…
Cyt cyt cyt, wszyscy się spać zabierajcie,
Mojego Dzieciątka nie przebudzajcie.Lulajże, Jezuniu…”
anonim, druga połowa VII w.
Noc Betlejemska. Cicha. Skromna. Gdzieś daleko. W nieznanej stajence. W chłodzie. Wydarzyła się naprawdę…
Zawsze z pewną nieśmiałością i ciszą pochylam się nad betlejemskim żłóbkiem… Szukam pieluszek, rozpulchnionych niemowlęcych nóżek, z drżącym sercem wsłuchuje się w płacz – czy go usłyszę?
Po tygodniowej bieganinie. Po maratonie kuchenno – porządkowym. Po dziesiątkach maili, spotkań, wigilii w przedszkolach i w pracy, pochylamy się nad opłatkiem, nad zapachem sianka pod białym obrusem, przy wspólnej wieczerzy, przy wspólnym prawdziwym “byciu” razem, na wspólnej, dzielonej radości… na wspólnym kolędowaniu.
Uszka z grzybami chlapią się w barszczu, karp łypie z galarety, pierogi błyszczące cebulką, kutia z makowymi łamańcami wprasza się na talerz.
Wszyscy odświętni, pod krawatem czy muchą, w sukniach najlepszych i perfumie… trochę tacy nieporadni, trochę za wielcy, za “kaprawi” … nad tym Maleństwem, nad jego płaczem, nad ogromem cudu Nocy Betlejemskiej…
I niech tak zostanie, i niech tak trwa…
Dobrych Spokojnych Prawdziwych Świąt Bożego Narodzenia dla Was Wszystkich…
z pozdrowieniami
Wasza odświętna zadumana
m
i jeszcze Olga Bończyk 🙂 i “Lulajże Jezuniu”:

