“Kochany, kochany Lecą z drzewa, jak dawniej, kasztany Wprost pod stopy par roześmianych Jak rudy lecą grad Jak w noc, gdy w alejce Rudy kasztan ci dałam i serce A tyś rzekł mi trzy słowa, nic więcej Że kochasz mnie i wiatr…” Krystyna Wodnicka Wrzesień z uroginekologią w tle… Kraków skąpany w jesiennym, późno-wrześniowym …

