kwitnący kwiat wiśni

Mniej znaczy więcej, czyli o luksusie prostoty w codziennym życiu…:) .

Złodziej zabrał
wszystko
Oprócz księżyca
Który wisiał za moim
oknem.

Ryokan (1758-1831)

Bywają w życiu chwile niemego zachwytu. Bywają chwile, które zmieniają nasze życie. Bywają chwile mocne, jak tąpnięcie, kiedy ziemia usuwa nam się spod nóg…
Nie pamiętam, jak książka “Sztuka prostoty” Dominique Loreau trafiła do moich rąk…Czy usłyszałam o niej w radiu w aucie podczas jednej z moich codziennych tras …bagatelka 400 km…? Czy też przeczytałam krótką wzmiankę w kolorowym magazynie? Czy też natknęłam się na nią podczas moich sobotnich wypraw do księgarni…?
Fakt pozostaje jednak niezmienny…Nastąpiło: tąpnięcie, zachwyt….może nawet przebudzenie?…Książka jak łyk zmrożonej wody z górskiego strumienia. Jak chłodne świeże powietrze. Jak wschód słońca. Szukałam jej, chociaż o tym jeszcze nie wiedziałam. Czekałam na nią, kiedy jeszcze jej nie było.
Książka o prostocie. Prostocie życia jako luksusie. Prostocie życia jako tajemnicy dla wybranych, odważnych i wtajemniczonych. O minimalizmie jako filozofii życia. I to w czasach, kiedy z naszych szaf wysypują się apaszki, paski i nowe buty. Szkatułki nie domykają się od biżuterii, szafki od filiżanek, półki uginają się od audiobooków…Kiedy co chwilę mamy nową modę, nowe objawienie, nowy krem, nowe, lepsze auto…W czasach, kiedy żyjemy jak w wesołym miasteczku oblepieni, wyróżowieni, ozłoceni, wybrokatowani, ulukrowani. Wszystkiego wszędzie dużo. I chociaż wszystko już dawno mamy, stale musimy mieć jeszcze więcej. Zachowujemy się jak dzieci w cukierni zapychające kieszenie cukierkami, lukrowanymi ciasteczkami, drożdżowymi bułeczkami…i ptasim mleczkiem…Mimo, że dawno najedliśmy się już łakoci do syta (!!)… Mimo, że od jedzenia bolą nas już brzuchy (!!)…Mimo, że mamy nadwagę lub otyłość (!!)…
Hm, takie niby czasy. Czasy, kiedy bez wytchnienia biegamy po galeriach, sklepach, outletach. Sprytnie, bardzo sprytnie. Promocja goni promocję, okazja okazję, nagroda nagrodę… Jeść. Kupować. Konsumować. I tak bez końca.
STOP. Zatrzymać się. Obudzić. Oczyścić przestrzeń wokół siebie. Wpuścić do swojego domu i życia trochę świeżego powietrza. Uporządkować swoje mieszkanie, swoje szafki, garaż, piwnicę. Wymieść i odkurzyć wszystko co zalega, o czym dawno zapomnieliśmy, czego dawno nie używamy.
Mniej. Prościej. Czyściej. Jaśniej. Przestrzenniej.
“Sztuka prostoty” to wspaniała książka, która krok po kroku wprowadza nas w tajemnicę prostego życia, które bez wahania nazwać można na nowo odnalezionym, mało tego: LUKSUSOWYM. Gdzie mamy czas na siebie, na to co dla nas najważniejsze, na życie i świadome wybory 🙂 . Polecam 🙂 .

I jeszcze cytacik na deser:

Jesteś bogaty?
Mam wszystko.
Uwolniłem się
od potrzeby
posiadania.

Malcolm de Chazal

i jak najbardziej w temacie utwór Anny Marii Jopek “Ale Jestem”:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *