Dzisiaj w Licencji na Zdrowie opinia: Szkoła Podstawowa im. św. Joanny Beretty Molli w Krakowie – zapraszam :).
WARTO WIEDZIEĆ (!!) z wystawieniem opinii czekałam praktycznie cały rok szkolny, tak by nie pisać emocjonalnie, mieć porównanie do innej szkoły, innych nauczycieli, innego modelu edukacji oraz podejścia do dzieci.
Aktualnie moje dzieci nie uczęszczają do Szkoły Joanny Beretty Molli. Jednak przez cztery lata jedno z moich dzieci było uczniem tej szkoły. Swoją ocenę/opinię piszę jako rodzic dziecka – ucznia szkoły, jako przewodnicząca klasy – byłam nią przez rok, jako członek rady rodziców – również byłam nim przez rok. Mąż również wielokrotnie czynnie angażował się w życie i pomoc szkole (kiermasze czy nocna pomoc podczas zalania szkoły). Myślę, że różne opinie o Szkole Podstawowej im. św. Joanny Beretty Molli zależą od oczekiwań oraz doświadczeń poszczególnych rodziców, którzy właśnie tutaj zdecydowali się zapisać swoje dziecko/dzieci. Jeżeli rodzic szuka wysokiego poziomu edukacji, który przełoży się na wysokie miejsce w rankingu oraz teście ósmoklasisty to na pewno Szkoła Joanny Beretty Molli jest takim miejscem i świetnym wyborem.
Szkoła nastawiona jest na wysoki poziom nauczania, temu też służą testy wstępne dla przyszłych uczniów klas pierwszych. I tak to prawda, dostają się tu dzieci, które w testach wstępnych osiągają najlepsze wyniki. Po prostu. Szkoła się z tym nie kryje, kryteria przyjęcia dzieci są jawne i dla wszystkich jasne. Dlaczego zdecydowałam się więc na zmianę szkoły dla dziecka, które do tej szkoły zdało bez problemu, i ostatnią klasę ukończyło z czerwonym paskiem? Ponieważ nie znalazłam tu indywidualnego podejścia do mojego dziecka w kontekście całej rodziny, trudnych wyzwań jakie przed wszystkimi – nie tylko nauczycielami – ale również rodzicami, postawiły współczesne czasy – szczególnie trudna i nieefektywna dla dziecka nauka on-line. Trudny czas od marca 2020 r. dla wielu z nas – rodziców – był konfrontacją z zupełnie nowymi problemami w środowisku pracy, w służbie zdrowia, i oczywiście w szkolnictwie. W Szkole Joanny Beretty Molli szczególnie rozczarował mnie brak komunikacji, a może raczej utrudniona komunikacja, brak otwartości na rodziny i dzieci, nowe sytuacje i problemy, które się pojawiły, brak zrozumienia, rotacja nauczycieli, którzy nawet na nauce on-line potrafili kilkakrotnie zmieniać się podczas roku szkolnego. W wypadku poprawy ocen na nauce on-line wielokrotnie musiałam kontaktować się mailowo z nauczycielami, uzasadniać swoją prośbę, tłumaczyć problemy 10-cio, 11- latka w samodzielnej nauce on-line. Nie ukrywam naprawdę trzeba było dużo samozaparcia, samodzielnej nauki z dzieckiem w domu od podstaw, i wielokrotnych powtarzanych próśb, uzasadnień, by dziecko w ogóle mogło ocenę poprawić. W sumie zaskakujące jak na szkołę katolicką. Za naszej bytności w szkole faktycznie fatalny stan szkoły – budynku – zalewanie sal, stołówki, sali teatralnej, w związku z tym trzeba było zmierzyć się z faktem odwoływania lekcji stacjonarnych i przejście na naukę on-line ze względu na brak bezpieczeństwa. Rodzice wielokrotnie w nocy ratowali szkołę przed zalaniem.
Wysoki poziom nauki w tej szkole to niestety nie wynik lekcji realizowanych w szkole, ale przede wszystkim lekcje dodatkowe – korepetycje, nawet dla najzdolniejszych uczniów przerzucone na rodziców i dzieci i to od najmłodszych klas. Konkursy – to przede wszystkim samodzielna praca z dzieckiem rodzica, babci, dziadka czy korepetytora w domu, a nie przygotowanie w ramach zajęć szkolnych. Dzieci w tej szkole uczą się dłużej i więcej (mają więcej lekcji w programie), kontynuują naukę po lekcjach w domu, mają dużo mniej czasu na zabawę, hobby, zajęcia dodatkowe czy pasje.
Stan drogi – dojazd do szkoły – niestety fatalny (!!), ta droga jest dla ludzi “o mocnych nerwach” i samochodach o mocnym zawieszeniu, a do tego mało bezpieczna dla dzieci. Stan drogi to jednak nie wina szkoły, regularnie odkąd pamiętam, od lat trwają protesty/pikiety/zbiórki podpisów zainteresowanych mieszkańców i rodziców.
PODSUMOWANIE.
Wybór szkoły podstawowej i przyszłości dla naszego dziecka jest w naszych rękach, uzależniony jest często naszymi – rodziców, oczekiwaniami czy też potrzebami naszych dzieci.
Dla nas Szkoła Joanny Beretty Molli w Krakowie to duże rozczarowanie, również w kontekście rozwoju, wspierania, kształtowania wiary i duchowości.
Oczywiście opinia o Szkole Podstawowej im. św. Joanny Beretty Molli jest moją prywatną opinią opartą na moim doświadczeniu popartym zaangażowaniem w życie szkoły, klasy oraz kontakt z innymi rodzicami.
Z pozdrowieniami
Wasza
Magdalena Rusiecka-Serwatka
z Licencji na Zdrowie

