W Licencji na Zdrowie 8 marca 1968 roku…
8 marca 2018 – w gabinecie tłum pacjentów. Drzwi otwierają się i zamykają – czasami nawet czyjaś noga zostaje w drzwiach: by zadać jedno pytanie, by pokazać wynik rezonansu magnetycznego, by omówić RTG kręgosłupa szyjnego. Gdzieś w gabinecie mignął nawet cień Dnia Kobiet, przewinęły się w tle wiosenne tulipany bądź białe róże.
Nikt jednak nie wspomniał o 8 marca 1868 roku… Ciekawe. Chociaż tak sobie myślę, że ta nasza polska historia – rdzenna część nas samych – przecież jest w nas. I może jeszcze wtedy nie było nas na świecie, to jednak nasi rodzice i dziadkowie dobrze pamiętają tamte burzliwe marcowe dni sprzed 50 lat. Zryw. Wiosna. Nadzieja. Walka. Przebudzenie.
Dzisiaj w Licencji na Zdrowie z okazji 8 marca 1968 roku dla nas wszystkich
“Przesłanie Pana Cogito” Zbigniewa Herberta
Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodęidź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w prochocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwobądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczya Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitychniech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy – oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
a kornik napisze twój uładzony życiorysi nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świciestrzeż się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany – czyż nie było lepszychstrzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
światło na murze splendor nieba
one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszyczuwaj – kiedy światło na górach daje znak – wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdępowtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piaskua nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietnikuidź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołówBądź wierny Idź
“Przesłanie Pana Cogito”Zbigniew Herbert
Z pozdrowieniami
z Gabinetu Licencja na Zdrowie
Wasza
Magdalena Rusiecka-Serwatka

