Dla wszystkich mniej i bardziej zainteresowanych: co czytają fizjoterapeuci? Ha!… zafrapował mnie ostatnio temat wałkowany i przewijający się w mediach społecznościowych – co czytają fizjoterapeuci?… No i zestresowałam się, a nawet trochę spięłam – wiadomo w gabinecie szafka naładowana zawodową literaturą jak kredens babuni kruchymi ciasteczkami… A w domu?… Czujnie podeszłam do naszych półek z …
Tag: Jan Brzechwa
Polecam… lato dla zdrowia :) .
“Lato, lato, mieszka w drzewach Lato, lato, w ptakach śpiewa Słońcu każe odkryć twarz Lato, lato, jak się masz? Lato, lato, dam ci różę Lato, lato, zostań dłużej Zamiast się po krajach włóczyć stu Lato, lato, zostań tu…” Ludwik Jerzy Kern “Lato, lato” Dlaczego lato dla zdrowia polecam?…. Pamiętacie wpis o wiośnie: …
Jesienni SUPERBOHATEROWIE na poprawę odporności :) .
(…) Burak stroni od cebuli, A cebula doń się czuli: “Mój Buraku, mój czerwony, Czybyś nie chciał takiej żony?” Burak tylko nos zatyka: “Niech no pani prędzej zmyka, Ja chcę żonę mieć buraczą, Bo przy pani wszyscy płaczą.” “A to feler” – Westchnął seler (…) Jan Brzechwa “Na straganie” Sobotni poranek. Chłopaki jeszcze …
“Pochwała powolności” … dla każdego :) .
“Dorosłe Strumyki (czyli Prawie Małe Rzeczki) wiedzą bardzo dobrze, że nie ma pośpiechu. Któregoś dnia i tak dostaną się tam, gdzie trzeba.” Alan Alexander Milne Na wyścigach… Z językiem na brodzie. Z rozwianą grzywką. Z apaszką owiniętą wokół szyi powiewającą na wietrze jak latawiec. Na obcasach jak szczudłach. W pędzie jak na autostradzie. …
Okiem fizjoterapeutki…o ortoreksji.
Pan pomidor wlazł na tyczkę I przedrzeźnia ogrodniczkę. Jak pan może, Panie pomidorze?! Oburzyło to fasolę: – A ja panu nie pozwolę! Jak pan może, Panie pomidorze?! Groch zzieleniał aż ze złości: – Że też nie wstyd jest waszmości! Jak pan może, Panie pomidorze?! Rzepa także go zagadnie: – Fe! Niedobrze! Fe! Nieładnie! Jak pan …
Arbuz łagodzi obyczaje :).
Dzisiaj obudziła mnie podejrzana cisza…Coś właściwie podpowiadało mi, że śpię już za długo:)..ale nie ma to jak cudowne, słodkie spanie we własnym łóżku po całonocnej podróży. Poduszka miękka jak marzenie, pościel pachnąca jak lawenda, materac boski jak bezludna wyspa z palemką, leżaczkiem i fantastycznym, egzotycznym drinkiem :)…. No, ale trzeba było jednak wstać i zobaczyć …






