baletnice w tańcu

Jezioro z baletu, łabędzie ze snu – “Jezioro łabędzie” Piotra Czajkowskiego.

Jest tylko jeden taki balet, balet, który wywrócił mój cały dziecięcy świat do góry nogami. Połączenie lodu z ogniem, dnia z nocą, świtu z zachodem słońca, miłości z namiętnością, zła z dobrem… Pamiętam, jak chodziłam z moją mamą do wrocławskiej opery na “Jezioro łabędzie”- nie raz, nie dwa, ale wiele razy. I byłam w tym …

poranek w wysokich górach

Mój poranek, czyli Poranek z I Suity “Peer Gynta”.

Są takie chwile, kiedy chcemy żyć lepiej i piękniej. Mało tego, my sami chcemy być lepsi. Pamiętam siebie jako dziecko w filharmonii, kiedy miękko zapadałam się w fotel, kiedy zamykałam oczy i pod zamkniętymi powiekami widziałam muzykę…a właściwie obrazy, jasność, przestrzeń, fragmenty nieba, lasu, wschodów i zachodów słońca.. W jakimś sensie czułam bezmiar piękna, które …