“Zapominamy, jak ważny jest dotyk, a jest nam do życia niezbędny.”
Camilla Lackberg “Latarnik”
Foam Roller – automasaż dla każdego.
Kto z nas nie lubi masażu? … tego zbawiennego dotyku, ciepła, ucisku?… Komu nie marzy się ta chwila wytchnienia, ulgi, przyjemności czy relaksu?…
Właściwie tylko pozostaje nam się czasami po prostu zdziwić i zastanowić, dlaczego mimo faktu, że większość z nas masaż lubi, a czasami nawet potrzebuje, to dlaczego tak rzadko z niego korzystamy?…Wydaje się, że panie chętniej pieniądze wydadzą na manicure czy nową fryzurę, a panowie na wodę toaletową, cenne cygaro czy przycięcie brody 😉 . Oczywiście to od nas zależy na co wydajemy nasze pieniądze… i co dla nas jest wydatkiem priorytetowym…
Jednak dzisiaj nie będę pisać o masażu, i o jego niewątpliwych licznych dobrodziejstwach dla naszego zdrowia 🙂 … ale o automasażu dostępnym dla każdego -FOAM ROLLER – czy ta nazwa Wam coś mówi?…. Foam roller to masaż/ terapia wałkami piankowymi.
Wałki piankowe są ostatnio coraz częściej i chętniej wykorzystywane przez fizjoterapeutów bądź trenerów personalnych jako przyrząd służący do rozluźnienia i zrelaksowania napiętych mięśni.
Kiedy stosujemy masaż rollerem?
Zawsze wtedy, kiedy dochodzi do przeciążenia mięśni, czyli w sytuacjach:
- kiedy niewłaściwie rozplanujemy trening,
- kiedy często intensywnie, ale nieregularnie trenujemy;
- kiedy pomiędzy treningami zapominamy o regeneracji organizmu;
- kiedy zapominamy zakończyć trening rozciąganiem mięśni.
W efekcie takich sytuacji powięź (tkanka otaczająca mięśnie, stawy i kości) traci elastyczność; co z kolei prowadzi do bólu i dużego dyskomfortu odczuwanego jako ciągnięcie.
Jakie efekty przynosi regularny automasaż rollerem?
- pomaga w rozbiciu zgrubień powstałych na tkance łącznej;
- wzmaga produkcję kolagenu;
- rozluźnia powięź – co w efekcie pozwala na zmniejszenie dolegliwości bólowych i chroni przed kontuzjami;
- zwiększa ruchomość stawów;
- poprawia kurczliwość mięśni;
- skraca czas regeneracji mięśni po wysiłku.
Jak stosujemy roller?
Zasada stosowania jest bardzo prosta: wałek podkłada się pod mięsień, który wymaga rozmasowania i wykonujemy ruch podłużnego “rolowania” – rozbijając w ten sposób zgrubiały/ przeciążony mięsień.
Jak kupić i wybrać odpowiedni dla siebie foam roller?
Warto wiedzieć, że rollery różnią się między sobą wielkością, kształtem, twardością oraz oczywiście ceną. Ja – jak zawsze – jestem zwolenniczką inwestowania w sprzęt dobrej i sprawdzonej marki, wówczas mamy gwarancję, że wybrany roller będzie spełniał swoją funkcje i długo nam posłuży 🙂 .
- WIELKOŚĆ.
Wielkość rollera powinna być adekwatna do długości masowanego mięśnia; uda oraz łydki masujemy standardowymi wałkami o długości ok. 30 – 35 cm. i średnicy 15 cm.; mięśnie stóp, dłoni czy ścięgna Achillesa masujemy mniejszym rollerem lub piłką o średnicy ok. 8 cm.;
- TWARDOŚĆ.
- rollery miękkie polecane są osobom początkującym, które odczuwają duże napięcie oraz ból mięśni.
- rollery o średniej miękkości przeznaczone są dla osób regularnie uprawiających sport.
- rollery twarde dedykowane są zaawansowanym sportowcom z dużą masa mięśniową oraz niskim napięciem mięśniowym.
- KSZTAŁT.
- rollery występują w bardzo różnych często fantazyjnych kształtach.
- podłużne, gładkie wałki bardzo dobrze nadają się do masowania kończyn górnych i dolnych.
- wałki z podłużnymi wyżłobieniami masują bardziej intensywnie – wskazane są przy walce z cellulitem.
- roller “ósemka” sprawdza się do masażu mięśni przykręgosłupowych ( nie uciska kręgów, za to skutecznie uciska okoliczne mięśnie ).
Może po tych rozważaniach na temat automasażu rollerem cieplejszym okiem spojrzymy na wałki piętrzące się w sklepach ze sprzętem medycznym?… Może przyjaźniej spojrzymy na instruktora fitness-u rolującego nas na zakończenie treningu na kolczastym wałku?… A może nawet sami zainwestujemy w prywatny, domowy roller do rozluźniania obolałych i wiecznie spiętych mięśni grzbietu?…Myślę, że pomysł jest dobry. Najprostsze rozwiązania są najlepsze i z reguły na wyciągnięcie ręki – nie zawsze mamy możliwość, czas czy pieniądze na serie masażu stóp czy karku…a taki mały roller: wałek czy piłka, przecież spokojnie do torebki nam się zmieści, a jak trzeba to w wolnej chwili przed lunchem ulgę zbolałym mięśniom przyniesie 🙂 …..

