Jesteś zmęczony? Zastresowany? Pozbawiony energii?
Rada jest zawsze taka sama: “wypróbuj, kup, dodaj, używaj…”
A czemu nie po prostu: “Zrezygnuj, porzuć, zaprzestań, odmów, wyeliminuj, wyluzuj, stwórz wokół i
wewnątrz siebie pustkę”?
Dominique Loreau
Czasami w wielkim pędzie życia zamykam oczy. Głeboko oddycham: wdech i wydech…liczę do dzisięciu :). Wszystko według wskazówek: jak żyć i nie dać się zwariować…a własciwie: jak żyć i się nie przewrócić :).
Kiedy tak zatrzymuję się w biegu, zgrzana i zdyszana, pomiędzy dziesiątkami spraw, rozmów, spotkań, telefonów, maili zastanawiam się: KTO NAS W TO WSZYSTKO WKRĘCIŁ, że tak pędzimy, gnamy, poganiamy,sapiemy?…. I to szybko coraz szybciej,żeby zdążyć na czas….
A jak się dobrze zastanowić to zawsze, kiedy się zakręcamy i zapędzamy, kiedy boksujemy się z życiem, kiedy z nim walczymy, wyrywamy z niego co nam się należy: miłość, pieniądze, pracę, awans, sukces….to dostajemy od życia pstryczka w nos (!!!). Jakoś wychodzi to wszystko na siłę, w pocie, trudzie i zmęczeniu, i ta miłość, i ta praca,i ten awans, i ten cały splendor…
Paradoksalnie, kiedy odpuszczamy, kiedy jesteśmy na luzie, kiedy gdzieś przypadkowo kogoś spotykamy, kiedy spontanicznie wychodzimy na spotkanie czy imprezę… Bach!!!..jak obuchem w głowę!…. Wszystko przychodzi samo.I miłość, i przyjaźń, i praca….
Tak, myślę, że należy zwolnić, odsapnąć, porozglądać się na spokojnie dookoła. Ucieszyć się tym naszym życiem. Wszystko mamy wokół nas, czasami na wyciągnięcie ręki, tylko w tym zakręceniu po prostu to nam umyka i tego nie widzimy.

